Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura japońska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura japońska. Pokaż wszystkie posty

jestem spokojna o nogi! Tatami kontra krzesła. O Japończykach i Japonii. Rafał Tomański



W obliczu fali kultury japońskiej, jaka napływa na Europę, w czasach kiedy ulubionym pisarzem, którego wypada czytać jest Haruki Murakami. Kiedy na półkach księgarni pokazują się do niedawna niedrukowane historie, a w każdej strefie ekonomicznej pysznią się japońskiej konstrukcje produkujące japońską technologię, co wiemy o Japonii? Właściwie pewnie mało, albo jeśli już, to są to jakieś stereotypy, które nam europejczykom wydają się dziwaczne i śmieszne. Jeszcze do niedawna ten kraj kojarzył mi się z siedzeniem na tatami i zastanawiałam się, czy to jest zdrowe, bo przecież tyle się mówi, że nogi muszą mieć krążenie. Z Japonią wiązałam też sushi, które uwielbiam – choć co ja wiem, o sushi skoro jem je w Europie! No i oczywiście nie mogę nie wspomnieć o kulturze, czymś na kształt spokoju i opanowania. W wielkim skrócie Japończycy tacy właśnie mi się wydawali. Tak, użyty tu czas jest odpowiedni. Książka Rafała Tomańskiego Tatami kontra krzesła. O Japończykach i Japonii. uzmysłowiła mi w jak wielu kwestiach się myliłam. Jak bardzo żyłam stereotypami.
Trudno abym w tym miejscu opisywała książkę, bo tej książki nie można określać ani streszczać. To pozbawiłoby potencjalnego czytelnika przyjemności lektury. Ona jest jak przyjazny podręcznik dwudziestego pierwszego wieku. Nie będę rozpisywać się także na temat kultury japońskiej, bo nie czuję się znawcą tematu, a to, co dowiedziałam się z książki to ciekawostki, na temat których mogę podyskutować w towarzystwie. I tak na przykład czy wiedzieliście, że Japończycy bardzo dbają o linię? Że określenie metabo jest dla nich tym, czym zawał dla otyłego Europejczyka. Postrachem i przerażeniem. I aby uniknąć bycia metabo narzucili sobie normy rozmiarowe, których za nic nie wolno im przekroczyć. Mierzą brzuchy i likwidują nadmiary. Jeśli już o zdrowiu mowa to Japończycy rzadko chodzą do dentysty i nie uprawiają sportów. Do tego przesiadują na tatami w kucki i jakoś dobrze się mają. Skąd to się bierze? Czemu w takim razie nam kładzie się do głów – ruszaj się, ćwicz, poprawiaj krążenie, bo jak nie to …. . Nie jedz zupek chińskich bo mają glutaminian, który jest rakotwórczy. Nie przesiaduj przed telewizorem, nie rozmawiaj zbyt długo przez telefon komórkowy, nie przepracowuj się. Temu wszystkiemu zaprzeczają Japończycy. Żyją, dobrze się czują i nie chorują, a nie stosują się do poleceń naszych babć. Z książki Rafała Tomańskiego dowiecie się także czemu Japończycy mają skośne oczy, w co uwielbiają grać i czemu wydaje się nam, że nie poddają się modzie. Tomański pomoże także odnaleźć się na ulicach Japońskich miast. Odmitologizuje przekonanie, że język japoński jest trudny. Z hasłem Rafała Tomańskiego - język to nie bariera pojedźmy do Japonii! Sprawdźcie sami?

jedna z tabliczek zawieszanych w tokijskiej świątyni w dzielnicy Ueno - wypisuje się na nich życzenia np: "Żeby rodzina była zdrowa, żeby przyjaciele byli szczęśliwi ... "


Japonka odczytuje wróżbę dla siebie w świątyni shinto

Maska na twarzy oznacza dbam o zdrowie innych

Wnętrze salonu pachinko - obsesja wielu Japończyków. Przy pachinko pracuje trzykrotnie więcej osób niż przy produkcji stali, a bary pachinko stanowią 40% wszystkich lokali rozrywkowych. Korzysta z nich co 6-7 Japończyk. To gra podobna do bilarda.



A fragment o czytelnictwie, który mnie poruszył i sprawił, że dla ujrzenia zatłoczonych księgarni japońskich poświęciłabym się i wsiadła do zatłoczonego metro, narażając się na niewybredne uwagi starszych panów.

Japończycy czytają na potęgę. Japonia znajduje się w ścisłej czołówce światowej po względem egzemplarzy przypadających na 1000 mieszkańców. (…) Księgarnię można znaleźć bez trudu.

Gorzej już z ich odczytaniem – a czemu? Na to pytanie także odpowie Tatami kontra krzesła. Podobnie jak i rozwiąże wątpliwości w kwestii mikroskopijnych mieszkań, śmierci z przepracowania, czy wierności Japończyków. A zastanawialiście się kiedyś dlaczego częstym obrazkiem, jaki oglądamy w telewizji jest Japończyk z maseczką na twarzy? Jeśli tak i jeśli jeszcze tego nie wiecie, koniecznie zajrzyjcie do książki, tam autor obszernie wyjaśnia i tę kwestię. A także czy pałeczki to pałeczki, i czy sushi jest japońskie? Kto kupuje zużyte damskie majtki i co to są kapsuły?
Jeśli już o majtkach mowa, to wbrew temu, co mogłoby się wydawać i czego obawia się Joanna Bator nie jest to jedyna i najważniejsza informacja, jaką zapamiętałam z książki Rafała Tomańskiego. Jest natomiast dokładnie tak:

Z automatami z używanymi majtkami jest tak jak z czarnym kotem w ciemnym pokoju. Wszyscy o nich słyszeli, nikt nie widział.



Klaustrofobiczne przestrzenie i kable wiszące nad głowami na ulicach w Tokio - tu dzielnica Ueno.


Może to rodzaj fetyszyzmu w tym zabieganym społeczeństwie? Czy też mit, którego dowodów próżno szukać? Nawet autor Tatami kontra krzesła daremnie poszukuje automatu. A może w kraju, w którym panuje roricon, czyli kompleks Lolity, a wychodzące spod damskiej spódniczki majtki są czymś fajnym (czy też, jak to określa autor fajniusim) automaty z bielizną (do tego używaną) są jak automat z gazowanym napojem w Europie – czasem dziwią, ale częściej denerwują? I te kwestie, zakrawające czasem o pedofilię Rafał Tomański przedstawia w swojej książce dość obszernie
Czy Japonia nas lubi i czy pragnie otwarcia na inne kultury, a może już się poddała zalewowi zachodu? Na to wszystko jest odpowiedź w książce Rafała Tomańskiego Tatami kontra krzesła. Ta mała niepozorna książeczka ma w sobie taki ładunek informacji, że trzeba uważać aby nie zachłysnąć się od ich nadmiaru. Dawno nie czytałam z takim zapałem książki, która jest właściwie spisem najróżniejszych informacji o konkretnym narodzie. Która – choć komuś może wydać się tendencyjna i przesadzona jest na pewno źródłem wielu pożytecznych wiadomości. Taka k a p s u ł (k) a (jeśli już mówimy o Japonii). Pigułka wiedzy o dalekiej, a jednak bliskiej kulturze. Współczesnej kulturze.
Jak bardzo przez powielanie stereotypów można uprzedzić się do jakiegoś narodu, przekonał się pewnie każdy. Dlatego lektury konfrontujące obraz prawdziwy z naszym przekonaniem są koniecznością. A im więcej tych lektur, tym więcej informacji, które w przyszłości być może ułożą się w konkretny, prawdziwy obraz. Być może też dla niektórych będą przyczynkiem do podróży, rozpoczną jakąś pasję. A tym, którym nie dane będzie wyjechać poszerzą choćby trochę światopogląd skrzywiony często przez bezpodstawne uprzedzenia.



cytat pochodzi z felietonu Joanny Bator Brak seksu w wielkim mieście (Bluszcz marzec 2011)
cytat i zdjęcia: Rafał Tomański, Tatami kontra krzesła.




Tworzymy wywiad:
Nurtują cię pytania po lekturze Tatami … ? A może jeszcze jej nie czytałeś i zastanawiasz się, czy to lektura dla ciebie? Masz kilka pytań do jej autora? Teraz masz szansę, jedyną w swoim rodzaju je zadać. Zadając swoje pytanie Rafałowi Tomańskiemu tworzysz wywiad! Zapraszam do współtworzenia wywiadu z autorem Tatami kontra krzesła na blogu u Engi TU