Zastanawiam się cały czas co
napisać o tej książce, a właściwie o jej bohaterce? Czy fakt, że ta urodziła
się w Krakowie, była rezolutną dziewczynką, ambitną młodą kobietą, która
uparcie dążyła do doskonałości może być w jakikolwiek sposób interesujący?
Wiele osób, które coś osiągnęły było ambitnych, dużo z nich urodziło się w Polsce.
Podobne informacje znajdzie też każdy w internecie. Dla mnie – utkwiło mi to
najbardziej – interesujący był fakt, że imperium Heleny Rubinstein wyrosło na
kremie, którym mama smarowała ją i jej siostry w dzieciństwie. Ta, która przez liczne
rodzeństwo nazywana była „orłem” (z racji piorunującego wzroku) doszła do
czegoś, co w ówczesnych czasach nie było możliwe dla kobiet! Zbudowała nie
tylko markę, ale i stworzyła dla milionów kobiet kanon piękna, wzór do
naśladowania, dała im siłę (w postaci niewielkiego puzderka) do wiary w siebie.
Jej życie nie było proste. Helena wstydziła się trochę swojego pochodzenia,
swojej rodziny. Wstyd ten tłumiła kłamstwami, koloryzowaniem, a nade wszystko
ukrywaniem swojego prawdziwego wieku (co w jej przypadku – wyglądu dziecka –
nie było szczególnie trudne).
„Zawsze już będzie ukrywać datę urodzenia, z tym samym tupetem, który
każe jej oszukiwać także w pozostałych kwestiach.”
![]() |
| Helena Rubinstein w młodoście w Polsce w otoczeniu młodszych sióstr. Po prawej matka, Augusta Rubinstein. Żródło: http://kultura.wp.pl/gid,15145541,galeria.html?T%5Bpage%5D=1. To samo zdjęcie można znaleźć również w książce. |
Uciekając przed aranżowanym
małżeństwem z Polski, realizuje swój plan budowania imperium. Swoje marzenie –
jedno jedyne, które będzie stale ulepszać, gonić i udowadniać, że i kobieta potrafi.
W książce Michele Fitoussi
przeczytamy wiele ciekawych anegdot w życia Heleny Rubinstein, dowiemy się jak
rodziło się w niej uwielbienie dla kosmetyków (zajęcie bez ambicji powiedzą
jedni), do budowy czegoś trwałego, czegoś, czego stałości i ogromu pewnie sama
nie była w stanie przewidzieć. Autorka swoją książkę pisała także na podstawie
spotkań z Madame Heleną. „Przez długie
miesiące spędzone w towarzystwie Madame, każdego dnia, dowiadywałam się coraz
więcej o jej darze rozpoznawania ducha czasu, nowych idei, o nieprawdopodobnej
zdolności przetrwania epok, wojen, mód, zwyczajów.”
![]() |
| Podczas pracy. źródło: http://www.meritum-news.com/KULTURA/?p=2308 |
![]() |
| Uwielbiała być malowana - m. in. malowali ją Jacques Dufy, Marie Laurencin (powyższy), Christian Berard i inni. Pablo Picasso natomiast odmawiał namalowania jej portertu, powstały za to liczne szkice jego autorstwa. Źródło: http://www.helenarubinsteinfdn.org/ |
Ciekawa jestem czy w dzisiejszych
czasach, kiedy niby kobietom łatwiej budować własne przedsięwzięcia, kiedy tak
prosto można coś wyprodukować, nie mówiąc o kupieniu, osoby (których przecież
dużo) zainteresowane dziedziną, w której Helena Rubinstein stała się mentorką
mogą osiągnąć choćby ułamek jej chwały? Czy przy ogromnej presji i konkurencji nie
będzie im trudniej?
Wymyśliłam sobie, że tę książkę
podaruję osobie, która na pewno bardziej ją doceni, niż ja. Osobie, która być
może stanie się kiedyś drugą Heleną Rubinstein (czego z całego serca jej
życzę), i która poratowała mnie niejednokrotnie i inspiruje mnie nadal w
pewnych kwestiach – mojej znajomej blogerce Angelice.
Kto wie, czy jeśli Angelika
przeczyta kiedyś tę książkę nie wyłuska gdzieś miedzy wierszami recepty na
sekretny krem Heleny Rubinstein?
cytaty pochodzą z książki



