szybkie losowanie z tygrysim sercem




Przyznaję bez bicia, że z całym sercem (no, może nie tygrysicy) zabrałam się za lekturę tej książki. Chociaż byłam mocno uprzedzona po obejrzeniu trailera (TU), w którym autorka Serca Tygrysicy Aisling Juanjuan Shen nie przekonała mnie do swojej historii ani na jotę, mogę nawet powiedzieć, że skutek był wręcz odwrotny;/ Tak więc nastawiona negatywnie do tej o-powieści starałam się nie myśleć o moim odbiorze tej wizualnej zapowiedzi. Jednak moje stania zdały się na nic. Czułam, że nie oglądając nawet wspomnianego trailera czułabym brak szczerości w historii Aisling. Być może spowodowane było to także niedawną lekturą przejmującej opowieści, o podobnych losach w książce Jung Chang Dzikie łabędzie. Trzy córy Chin. A być może, tak po prostu smutne i burzliwe życie akurat tej kobiety do mnie nie dotarło.
Nie wnikając w powody przerwania książki pragnę oddać ją w ręce czytelnika, który doceni Serce Tygrysicy. Bez zbędnych warunków i pytań ogłaszam więc nabór chetnych do książki (bo trudno nazwać to konkursem skoro wystarczy wpisać w komentarzu swoją chęć do udziału w losowaniu).

Na zgłoszenia czekam do czwartku, do godziny 11.






GRATULUJĘ FALEDOR I PROSZĘ O KONTAKT NA ADRES: moja06@wp.pl

30 komentarzy:

  1. Ja również nieśmiało się zgłaszam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dziękuje bardzo, takich niedokonczonych lektur mam całkiem sporo, chyba też urządzę rozdawankę:)
    A teraz lece do Cukierni pod Amorem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziemolina jestem ciekawa Twoich wrażeń z Cukierni? Dla mnie nie dość, że lektura wciągająca, to cholipka ciągle chciało mi się coś słodkiego hehe.
      A niedokończonych książek to ja mam .... oj już nie wspomnę:))

      Usuń
    2. Cukiernia pochlonęła całe moje dnie a nocami snią mi się jagodzianki. Juz nawet przepis wyszperałam w necie i jak tylko do Młynka pojade - ide na jagody:)

      Usuń
    3. hehe, taaak - ja pod wpływem Cukierni skusiłam się na jagodziankę będąc nad morzem - niestety, daleko jej było do dobrej;/ Za to namiętnie podczas lektury zajadałabym się .... bombonierami, albo co gorsze bajaderkami;/:))
      To jest jednak nic w porównaniu z Babskim gadaniem - podczas tej książki miałam chęć na ... wino:)) Nietstey, czytałam ją w ciąży;/ Teraz czytam kolejną ksiażkę Izabeli Pietrzyk i znowu nie mogę tego wina;( Hmmm chyba przełożę lekturę na bardziej sprzyjajacy czas:)

      Dobrych zbiorów jagodowych i udanych jagodzianek!!!

      Usuń
    4. hahah, zawsze potrafisz mnie rozsmieszyc. Babskie gadanie? Och, nie czytalam! Co za niedopatrzenie, juz dopisuje do swojej listy lektur.
      Wino przywiozlam sobie z tegorocznej wyprawy- czarnogorskie, ale przeznaczylam na dlugie zimowe wieczory- jak na razie wciaz jeszcze stoi nieruszone:)

      Usuń
    5. Babskie gadanie to jest dopiero rozśmieszadło!!!:)))
      U nas, od czasu ciąży (matko! jak to zabrzmi!!!) wina kolekcjonują się. Jak nigdy dotąd stoi pełen stojak, nawet jedno z Francji jeszcze się uchowało hehe.
      Czarnogórskie musi być dobre ;p Pewnie uderza do głowy?:)

      Usuń
  3. O ! Ja bym ją bardzo chciała przeczytać :)
    Zgłaszam się
    kamkap@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. SPROSTOWANIE ŻEBY NIE BYŁO! LOSOWANIE JUTRO!!! Jutrzejszy czwartek miałam na myśli!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie ją przygarnę - zgłaszam się:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również się zgłaszam :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgłaszam się z wielką chęcią.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgłaszam się, jakiś czas temu książka wpadła mi w oko, fajnie byłoby wygrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze ja, jeszcze ja!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też chętnie :)
    Co prawda "Dzikie łabędzie" też czytałam, ale mam nadzieję, że to mi nie zabierze przyjemności z lektury.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze jest się mile zawieść... Oczywiście zgłaszam się.

    OdpowiedzUsuń