Film ten wszedł do kin już w 2009 roku, ale ja natknęłam się na niego dopiero niedawno na jednym z kanałów Cinemaxu.
Jeż to opowieść o jedenastoletniej, niezwykle dojrzałej i utalentowanej, jak na swój wiek Palomie (Garance LeGuillermic). Dziewczynka mieszka w paryskiej kamienicy, którą zajmują tylko wpływowi i bogaci ludzie. Jej rodzina należy także do bardzo bogatych, i jak to często bywa u robiących duże pieniądze, nie bardzo interesujących się sobą nawzajem. Paloma zniechęcona (już na takim etapie życia!) bezsensem życia postanawia w dniu swoich dwunastych urodzin popełnić samobójstwo. Czas, który pozostał do tego dnia postanawia przeznaczyć na nakręcenie filmu, w którym pokaże jak śmieszne, bezwartościowe i bezsensowne jest życie. Otoczona w domu przedziwną atmosferą, którą tworzy ojciec robiący karierę, matka, rozmawiająca z kwiatami, lecząca od dziesięciu lat depresję tabletkami przeciw lękowymi i francuskim szampanem, oraz starsza siostra idąca w ślady matki (plus dwa spasione koty - Konstytucja i Parlament) nie musi przejmować się tym, że jej plan zostanie rozgryziony przez najbliższych. Od miesięcy podkrada matce tabletki, systematycznie je przyjmując, oraz odkładając sobie na ten dzień dużą dawkę. Kręci tajemniczy film i w niezwykły sposób skreśla dni do samobójstwa.
Jedynymi osobami, które zdają się rozumieć Palomę, a przede wszystkim chcą z nią rozmawiać są konsjerżka kamienicy Renée (genialna Josiane Balasko) oraz nowy lokator - Kakuro Ozu (Togo Igawa). Z Renée Paloma nawiązuje coś na kształt przyjaźni. Porozumienia, które być może pozwoliłoby dojrzeć dziewczynce sens życia i zmienić okropny plan, gdyby nie to, że życie wybrało inne rozwiązanie. Zaskakujące rozwiązanie, które pozwoliło Palomie zauważyć piękno jej młodego wieku i znaleźć cel w życiu. Wiele chwil, spędzonych wspólnie z Renée w jej ukryciu wypełnionym książkami i miłością do Tołstoja pozwoliło dojrzeć Palomie nowe ścieżki, którymi będzie warto iść.Które warto będzie pielęgnować.
Film idealny, dla tych, którzy uwielbiają francuskie klimaty. Ale też dla tych, którzy pragną od filmu, czegoś więcej niż tylko taniej sensacji. To prawdziwie klimatyczny obraz, który pomimo czasami bolesnego realizmu, potrafi poruszyć taką strunę, która obudzi nadzieję i doda radości codzienności. Film Jeż oparty jest na książce L’élégance du hérisson Muriel Barbery, którą osobiście, nawet po filmie chciałabym przeczytać, bo choć reżyser (Mona Achache) ukazała stronę psychologiczną dość dokłdanie, to wyobrażam sobie, jaka może wyglądać ona w książce (przemyślenia Palomy, przeszłość samotnej i zamkniętej Renée, stosunki rodzinne w domu Palomy itp)!
Idealna propozycja dla chętnych zanurzyć się na chwilę w melnacholijnym, magicznym świecie dziecka.
zdjęcia: google





