No i jest! Kolejny numer KUKBUKa. Ten magazyn ma swoje zaszczytne miejsce w mojej kuchni, inspiruje mnie, i co najważniejsze - sprawdza się! Dlatego też tak niecierpliwie wyczekiwałam kolejnego numeru. Trochę z obawą (bo wiadomo - pierwsze wrażenie zawsze najlepsze), troche z niedowierzaniem (nie uda się, nie sprzeda i nie będzie więcej;/). Ale nie! Nie zawiodłam się. Bo po pierwsze jest, a po drugie - chociaż równie ważne - nie zepsuł się. Drugi KUKBUK jest równie świetny jak
pierwszy numer. Już dołączył do zaszczytnego miejsca w kuchni, już się wypróbowuje przepisowo i inspiruje równie mocno jak pierwszy.
Poniżej kilka zdjęć z drugiego numeru, który jest przede wszystkim "żytni", czyli chlebowy, jest śniadaniowy, obiadowy i kolacjowy, nie zabrakało i deserów, no i jak na zbliżającą się wiosnę przystało jest wiosennie, zielono-kiełkowo i Wielkanocnie.
Smacznego!