Bo to wszystko nie tak, nie tak, nie tak... No a jeśli… jeżeli nie tak, nie tak, no to po co nam było w to gnać?

Świat nie jest taki zły, świat nie jest wcale mdły, niech no tylko zakwitną jabłonie.

Któż nie kojarzy Agnieszki Osieckiej? Kto nie pamięta wielu napisanych przez nią piosenek śpiewanych przez najróżniejszych wykonawców. Myślę, że Niech żyje bal albo Małgośka Maryli Rodowicz, czy Nie spoczniemy Czerwonych Gitar kojarzą nawet najmłodsi. Można tak wymieniać w nieskończoność, bo przecież Agnieszka Osiecka to nie tylko autorka szlagierów, nie tylko dziennikarka - także radiowa (Radiowe Studio Piosenki w Polskim Radiu) ale tez reżyser telewizyjny i teatralny. Szczególnie z tej ostatniej profesji jest pewnie mniej znana, mniej kojarzona ze sztuk, które nie tylko reżyserowała ale pisała do nich piosenki. Te utwory sceniczne  pamiętane są w mniejszym stopniu, bo nie spotkamy się z nimi już na scenie (jeśli nawet, to bardzo rzadko), bo to zakątki dostępne dla wielbicieli Osieckiej. Do niedawna tak było. Teraz każdy, kto tylko poczuje niedosyt albo zapragnie poszerzyć swoją wiedzę w temacie, każdy kto zechce sprawdzić, jak bogaty repertuar utworów scenicznych pozostawiła w spuściźnie Agnieszka Osiecka może sięgnąć po oryginalne w swej oprawie wydanie pod tytułem Jabłonie. Wybrane utwory sceniczne. Wydane przez Wydawnictwo Prószyński.
Ten pierwszy tom (drugi także ukaże się nakładem wydawnictwa już na jesieni) zawiera sześć sztuk, które mocno nawiązują do ówczesnej sytuacji politycznej kraju (Niech no tylko zakwitną jabłonie – Część I dzieje się przed wojną, część II dzieje się po wojnie niemal zaczyna się słowami patrzcie, moi  państwo, oto współczesna współczesność:). Większość utworów to język ulicy, zasłyszany, przeniesiony na deski teatru, tak aby widz (czytelnik) uzmysłowił sobie rzeczywistość. Także cytaty z prasy, wykorzystywane przez autorkę stanowią dużo wartość tego zbioru. 





Całości dodaje smaczku wyśmienita oprawa – szczególną uwagę warto zwrócić na obwoluty (powyżej) – oryginalne zapiski Agnieszki Osieckiej, plakaty zapowiadające sztuki, prosty zapis tekstów, opracowanych na podstawie maszynopisów z archiwum Fundacji Okularnicy im. Agnieszki Osieckiej (ta zajmuje się opieką na spuścizną po Agnieszce Osieckiej i popularyzowaniem jej twórczości) przywodzą na myśl oryginalne notatki autorki, jakby gdyby zebrane w jeden plik kartek. Niewątpliwe przybliżają atmosferę tworzenia i powstawania niemal zakazanych przedstawień.
Jabłonie przybliżają tamtejszą sytuację polityczną i społeczną kraju, a bohaterowie Osieckiej – prości, spotykani na ulicach ludzie, nie uwikłani w niepotrzebne związki i układy, zawieszeni w lekko onirycznej (nie)rzeczywistości  pobudzają wyobraźnię i stanowią dość oryginalny klimat dla całości. 

cytaty pochodzą z książki oraz google
więcej opracowań dotyczących twórczości Agnieszki Osieckiej TU



6 komentarzy:

  1. Mam już na półce, woła mnie..strasznie jestem jej ciekawa, masz racje, wydana jest genialnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze mówiąc o tym,że Agnieszka pisała sztuki dowiedziałam się dopiero po dokumencie poświęconej jej osobie na niezawodnej Tvp kulturze:)
    Cieszy mnie więc, że będę mogła podciągnąć ten wątek dalej i zagłębić się po raz kolejny w fenomen ten artystki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako fanka Osieckiej nie pozostaje mi nic innego jak uczynić wielki wzdech, zerkając z rozmarzeniem na okładkę książki oraz podziękować za wspaniałą notkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę Wszystkim dobrej lektury i nowych odkryć!!

    OdpowiedzUsuń