nowy adres i moc możliwości

Witam Wszystkich po urlopie i na moim nowym adresie i z góry przepraszam za moją sporadyczną obecnośc na blogu i w kometarzach.
Jakoś urlop ten podziałał na mnie rozleniwiająco - niby tam człowiek tyle robił, nachodził się, zdobywał, namęczył, wypocił, nie posiadał z dumy i wytrwałości, a teraz tak osiadł na laurach. I choć na urlopie poczytałam (trochę) książek (trochę Hańbę Coetzee i trochę Złoty notes Lessing) to teraz ogarnęła mnie jakaś niemoc - aż boję sie pomyśleć czy coś tam w środku mi się nie popsuło. Mam nadzieję, że samoistnie się naprawi i kiedyś "zechce mi się tak jak mi się nie chce teraz " czytać, myśleć i pisać!
W zwiąku z nowym adresem posiadłam zdolność i możliwość umieszczania filmików i teraz właśnie czynię to wstawiając obiecany wcześniej film

video

P.S. Zosik przepraszam, że jednak nie odwiedziłam Cię w K. Miało być 90% na TAK, a wyszło 90% na NIE - nie daliśmy rady w drodze powrotnej :-(((

8 komentarzy:

  1. Witam Cię moja droga w gronie bloggerów na blogspot. Mam nadzieję, że Ci się tutaj spodoba. Ja definitywnie odeszłam z onetu kiedy zaczęłam pracować na blogspot.
    Jeśli chciałabyś mnie jakieś ładne tło czy masz problemy z html nie ma problemu, wszystko Ci wytłumaczę :)

    Buziaki ; *

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na blogspot nie narzekam. Jest ok. A widoki na górze - film - były dość jednolite ;) Mgła wszechogarniająca wszystko? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję przeprowadzki :) Ze strony czytelniczej mogę powiedzieć, że teraz przynajmniej będzie widać wszystkie komentarze w całości :) A mgła trochę musiała działać na wyobraźnię ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Vampire DZIĘKUJĘ :-)
    Matyldo, Lilithin: to była CHMURA! Chmura, nie mgła, która utknęła na szczycie, myślę, że nawet dobrze, bo widoki bez tej chmury już widziałam, a tak przynajmniej było niesamowite wrażenie, jakbym leciała samolotem cabrio :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. o wiele lepiej:)))
    Lecę zalinkować po nowemu

    OdpowiedzUsuń
  6. film krótki, ale chmura przecież sama w sobie jak mgła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No niby tak, tylko, że z dołu wyglądało to inaczej i śmiesznie - taka jedna mała chmurka na czystym słonecznym niebie usadowiła się na samym szczycie :-) - złośliwa chmurka!

    OdpowiedzUsuń